Rozmaita Gospodarka - reaktywacja
Temat został rozpoczęty przez derpy24, 2020-02-04, 14:35
Odpowiedzi: 45
Poprzedni temat «» Następny temat

Rozmaita Gospodarka - reaktywacja
derpy24  Wysłany: 2020-02-04, 14:35 






Posty: 22
Dołączył: 04 Lut 2020


Siemaneczko. Mam nadzieję, że nie będziecie mieli nic naprzeciw, jeżeli będę wrzucał w tym temacie zdjęcia zestawione ze skromnym opisem ;) Komu się podoba i nie podoba, niech napisze co o tym myśli. Czy mam wrzucać tzw historyjki czy same fotki? Pozdrawiam i zapraszam do lektury ;)

S1 ODC 1




A więc to już kolejna odsłona perypetii gospodarza 21-letniego Tadzia, który przejął gospodarcze stery po swym ojcu Janie – niegdyś pełen energii i pomysłów, a dziś już w podeszłym wieku i w dodatku kiepsko widzi. Jego okulary niczym bryle Jaruzelskiego, szkiełka przypominają kieliszki wódki. Akcja rozgrywa się w 1986, w czasach propagandy sukcesu człowieka ciężkiej pracy robotniczej, w zachodniej Wielkopolsce, gdzie infrastruktura budowlana została po Niemcach, podobnie jak mentalność miejscowych ludzi. Ciężko dostać przydział na cokolwiek, chyba że ma się wtyki, dolary i skrzynkę napoju, który jest miejscowym przysmakiem, a jego receptura pozostaje niezmienna od wieków – wódki. Ludzie ciężko pracują na dobrobyt swój i swego potomstwa. Jednakowoż relacje międzyludzkie pozostają ciepłe i życzliwe, bowiem ci ludzie w większości pochodzą z rodzin wielodzietnych (czego nie można powiedzieć o Tadku, który jest jedynakiem) będące nauczone dzielenia się (co też głosi idea socjalizmu wówczas miłościwie panującemu). A zatem konkrety :

Wskutek grabieży ziem, przywłaszczaniu ich najpierw przez Hrabiego, a po wojnie przez kolektywizacje, Tadek jest w posiadaniu 12 ha gruntów ornych i 5 ha łąk. Ponadto gospodarstwo jego specjalizuje się w produkcji mleka – ma 12 krów mlecznych rasy NCB. Dodatkowo ma pod swą pieczą 6 byków HF i 5 sztuk młodzieży. To, co ma, przejął od ojca, który nieraz walczył o tę ziemię i był internowany politycznie w latach głębokiego Stalinizmu. Pan Jan pracował u Niemca, przez co nauczył się typowego dla woj. Poznańskiego „Ordnungu” czyli porządku. Tą samą ideę przekazał swemu jedynemu synowi. Tadek nie miał lekkiego życia. Gdy miał 4 lata zmarła mu matka i nigdy nie zaznał matczynej miłości. Cały czas był gnany do roboty. Skończył szkołę powszechną, powtarzał tylko 7 klasę, ale przez trzy lata. U niektórych budził śmiech, u innych zaś … jeszcze większy śmiech. Przez niego rodzina straciła dobre zdanie. Nie jest to zbyt bystry hopok, ale dobry człowiek bo i przy wykopkach pomoże, a i w OSP służy. Można się z niego śmiać, ale jest to rolnik idealista, który może być wzorem dla niektórych.

Sąsiadem jego jest Marek – 50 letni gospodarz, zjadł zęby na rolnictwie. Chętnie wdraża nowe technologie upraw, nie jest sentymentalny, woli patrzeć w przyszłość. Razem z żoną i 19-letnim synem uczącym się w Technikum Rolniczym prowadzą gospodarstwo o powierzchni 20 ha ornych i 10 ha łąk. Ichniejsze gospodarstwo specjalizuje się w produkcji mięsnej; hodują 21 sztuk byków rasy Holsztyno-Fryzyjskiej i dosyć dobrze żyją z Tadkiem i jego ojcem. To właśnie z nimi w latach 70. Na spółkę został wzięty Bizon Z040, który zwrócił im się w parę lat. Na tamte czasy był to jedyny kombajn we wsi, poza wyposażeniem SKR od którego większość rolników była uzależniona, a w powiecie trzeci, a więc Pan Jan miał ręce pełne roboty. Pracował od rana do nocy w pocie czoła, kiedy Tadek spełniał swe obowiązki przy bydle. Rodziny Jana i Marka codziennie się spotykają i gawędzą o rolnictwie i anomaliach pogodowych. Razem myślą, co by zrobić, żeby było lepiej. Ich współpracę można uznać za wzorową, jednak i tak wywiązują się między nimi kłótnie. Marek jest zwolennikiem metody: pracować, póki sprzęt się nie zepsuje. Zupełnie odwrotna praktyka, niż ta, którą Jan prowadzi. Dzięki temu jego Z040 jest we wzorowym stanie, a Ursus 904 Marka rozkraczył się. 2 lata temu wziął na spółkę z Tadkiem zetora 12111. Ciągnik pracuje w obydwu gospodarstwach, ale głównie u Marka. Podobna sytuacja jest z zetorem 8011 crystal, którego właścicielem jest Tadek, ale pracuje też na gospodarstwie sąsiada.

Akcja rozpoczyna się 12 lipca 1986 roku kiedy to po porannych obowiązkach względem bydła, Tadzisz zaczął wraz z ojcem szykować Z040 do wyjazdu na jęczmień ozimy. Dokładnie o godzinie 13:02:11 Bizon bezlitośnie wjechał w łan, by zebrać oczekiwane od jesieni ziarno. Po pięciu godzinach zostało położone 20 morg, czyli 5 hektarów. Jęczmień nie był zbyt gęsty, za to ziarno całkiem grube. Średni plon wyniósł 6 ton/h. Po skoszeniu swojego kawałka Tadek wrócił się do domu, żeby nakarmić głodne bydło, a potem na pole Marka. Kosił u niego aż do 23, kiedy krzyżując plany spadł deszcz i uniemożliwił dalszy omłot. Obaj byli zmuszeni do powrotu i odstawienia maszyn. Po przyjściu do domu Tadzisz nie marzył o niczym innym, tylko o wymyciu się z półcentymetrowej warstwy kurzu na jego skórze. Wtedy jego ojciec ze smutnym wyrazem twarzy oznajmił mu o chorej krowie, która dostała zapalenia wymienia. Tadek posmarował wymię maścią. Całą noc był przejęty tą sytuacją i nie mógł zasnąć.

Co było dalej? To już w kolejnym odcinku z serii Ordnung muss sein. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam wszystkich zawiadakowców rolnictwa ;)


Profil PW Email
Michu77  Wysłany: 2020-02-04, 15:08 

Kierownik





Informacje
Imię: Brajanek
Posty: 894
Pomógł: 23 razy
Wiek: 20
Dołączył: 05 Wrz 2015
Skąd: Chymża
GG: 55227600


bardzo ciekawa opowieść zdjęcia też fajne :)



Profil PW WWW
Damian  Wysłany: 2020-02-04, 19:10 

Somsiad




Informacje
Imię: Damian
Posty: 1144
Pomógł: 14 razy
Wiek: 21
Dołączył: 29 Cze 2017
Skąd: Paprykowo
GG: 59176528


Fajne :D
Profil PW WWW
Masej  Wysłany: 2020-02-04, 19:24 

Administrator





Informacje
Imię: Maciek
Posty: 1797
Pomógł: 19 razy
Wiek: 22
Dołączył: 14 Lip 2015
Skąd: ja to znam
GG: 20905781


Super ;P


Zapraszam https://www.facebook.com/AgroPhotoLs13/
Profil PW
Matys  Wysłany: 2020-02-04, 19:37 

Administrator





Informacje
Imię: Mateusz
Posty: 1827
Pomógł: 47 razy
Wiek: 21
Dołączył: 10 Lip 2015
Skąd: Ostrołęka


no, no super !
Profil PW Email
derpy24  Wysłany: 2020-02-05, 21:38 






Posty: 22
Dołączył: 04 Lut 2020


Dziękuję za komentarze ;) Bardzo mnie zmotywowały do dalszej pracy, a oto jej owoce :

S1 ODC 2


14 lipca zaczął się niezbyt optymistycznie dla wzorowego hodowcy bydła. Po rozwaleniu budzika o 4 rano wydającego wkurviający odgłos dla uszu, sygnalizujący poranne obowiązki młodego rolnika, Tadek wskoczył w badejki, koszulkę na ramkach (pozdro poznaniaki ) i zmierzał w stronę obory trzymając się za głowę. Po otwarciu głównych wrót doznał szoku porównywalnego z zaskoczeniem emeryta dostającego aż 1025 zł renty. Ale wróćmy do dnia poprzedniego : była niedziela. Tadek już po porannej mszy wsiadł na jawkę i zajechał do starego Marycha, od którego miał kupić pokaźny grunt 4 ha, ale za to aż 6 przeliczeniowych. Wnioskować można, iż na tej ziemi nie rosło żyto sypiące 4t/ha. Po udanych negocjacjach o 15 wsiadł na swego rumaka spiesząc do sąsiada oznajmić wesołą nowinę – zakup ziemi. Już wtedy zostawiał za sobą sznur dymu i nierówną jazdą jakby sugerował, iż negocjacje musiały się odbyć przy wiadomych wspomagaczach. Marek po wysłuchaniu Tadka otworzył barek i wyjął z niego trzy butelki Wyborowej. Dumnym gestem uderzenia łokciem w denko otwarł flaszkę i zaczęła się morska przygoda dwóch zaprzyjaźnionych sąsiadów, gospodarzy. Rejs skończył się o godzinie 23 albo 2. Tego nikt nie jest w stanie dokładnie określić. Wiadomo jednak, że Tadek w drodze powrotnej przyfandzolił jawką w zamkniętą bramę, co skutkowało wygięciem przedniego zawieszenia i dwóch ran kłutych na czole Tadzisza, ze względu na to, iż przegibnął się i łbem chlastnął o ostre wzorki na metalowym dziele dwóch pijaków z POM-u. Pokancerowany rzucił się na wersalkę.

No ale miało być o poniedziałku a nie o niedzieli hopie co ty w huia lecisz czy się z własnym kvtasem na łby pozamieniałeś. No to będzie. A więc jak wcześniej wspomniałem Tadek otwarł wrota i zastał zdechłego byka, który za tydzień miał być sprzedany. Gospodarz uklęknął koło niego i zaczął płakać. Wiedział, ile za sprzedaż takiego okazu mógłby zarobić. Jak wynika z relacji Pana Jana byk dostał wzdęcia po koniczynie i zmarł w pełni chwały o 2 w nocy. Przez ten fakt Tadek chodził jak struty, ćmika ciągnął jednego za drugim niczym stary górnik. Nie rezygnując jednak z planów, zaczepił do crystala presę sipmę i pojechał we wczesnych godzinach porannych sprasować słomę pozostałą na polu. Pogoda sprzyjałaby koszeniu, lecz Bizon cały czas stał na warsztacie i oczekiwał na uzdrowienie. W tym czasie jego ojciec pojechał załatwić potrzebujące części. O 11 Tadek zjechał z pola i udał się na śniadanie. W międzyczasie pod jego bramą ustawiło się parę nastolatków, którzy chcieli zarobić na imprezy w remizie i podjęli się zbioru snopków. Szczegółów nie będę opisywał, bo każdy wie, że w celu wrzucenia kostki na przyczepę trzeba w nią szyderczo wbić widły i energicznie wrzucić na przyczepę do starszego układacza, który schematycznie będzie układał kostki, tak aby w czasie transportu nie było niespodzianek typu : Eee stefan! To się znowu wyiebało! Jednak nie tym razem, gdyż Marek użyczył podajnik do prasy, który usprawnił robotę.

Cała akcja trwała do póki było widać, z przerwą na wieczorny udój i porządki przy zwierzętach. Młodzi dostali po dwóch oranżadach i 100 złotych, a Tadek cieszył się z ogarniętej słomy z siedmiu hektarów. Lekko nie było, gdyż rtęć na termometrze podskoczyła do 38*C, a pod blachą falistą w stodole temperatura ta sięgała ponad 40*. Łatwo nie było ale się udało. Po skończonej akcji Tadziu pociągnął butlę jasnego pełnego, a jak wiadomo piwko lubi dym, więc i dobrego poznańskiego ćmika przypalił. Kolejnego dnia Tadek jeszcze przed porannymi obowiązkami pojechał skosić 5 arów lucerny, a następnie je zebrać na przyczepę i zawieźć do obory. Zapas na dwa dni.

Kaniec filma. Kolejny powinien ukazać się jeszcze w tym roku ;)
A co do fotek; byłyby lepsze, gdyby mi działały shadery. Na razie muszę się zadowolić tym, co mam. Łapta focisze :


Profil PW Email
MaZack  Wysłany: 2020-02-05, 23:16 

Faliniak i Flamaster





Informacje
Imię: Maciejek
Posty: 117
Wiek: 16
Dołączył: 29 Cze 2019


Jak chuchu, kto ci tego bizona skonwertował do 13? xD

foty malina




Moja strona: tutaj
Moja grupa: tutaj
Profil PW WWW
Michu77  Wysłany: 2020-02-06, 00:52 

Kierownik





Informacje
Imię: Brajanek
Posty: 894
Pomógł: 23 razy
Wiek: 20
Dołączył: 05 Wrz 2015
Skąd: Chymża
GG: 55227600


sztoos ^^



Profil PW WWW
derpy24  Wysłany: 2020-02-06, 09:48 






Posty: 22
Dołączył: 04 Lut 2020


Dzięki pany :)
Mazack, Matinho go zrobił do ls 13 prawie że od podstaw ;)



Profil PW Email
Masej  Wysłany: 2020-02-06, 18:55 

Administrator





Informacje
Imię: Maciek
Posty: 1797
Pomógł: 19 razy
Wiek: 22
Dołączył: 14 Lip 2015
Skąd: ja to znam
GG: 20905781


Baja :)


Zapraszam https://www.facebook.com/AgroPhotoLs13/
Profil PW
derpy24  Wysłany: 2020-02-06, 19:00 






Posty: 22
Dołączył: 04 Lut 2020


Dzieki Masej ;) Tak btw to moglbys odpisac na priv? :D



Profil PW Email
Damian  Wysłany: 2020-02-06, 20:01 

Somsiad




Informacje
Imię: Damian
Posty: 1144
Pomógł: 14 razy
Wiek: 21
Dołączył: 29 Cze 2017
Skąd: Paprykowo
GG: 59176528


Super :D
Profil PW WWW
derpy24  Wysłany: 2020-02-10, 16:30 






Posty: 22
Dołączył: 04 Lut 2020


S1 ODC 3




16 lipca był dniem wyjątkowym. Tadek nie mógł znaleźć części zamiennych do Z040 w okolicy. Wiedział, że w tym sezonie raczej już nie pokosi. Tak właśnie było; brak towarów, a wpisanie do kolejki z nr 744 niewiele by pomogło. Pospieszył więc do SKR, żeby uprosić skoszenie 5 ha jeszcze tego dnia. Z racji tego, iż kierownik był już lekko zawiany, zgodził się i po upływie trzydziestu minut żółty superek buszował w łanach pszenicy i jęczmienia. Praca upływała dosyć żwawo- akcja na cztery przyczepy. Całą robotę spowalniał jedynie proces transportu zboża poprzez dmuchawę na poddasze. I tak całość skończyła się o godzinie 16, kiedy to Tadzisz zaprzągł do swego crystala kosiarkę i pojechał na łąkę pod lasem, w celu skoszenia świeżej masy zielonej dla bydła, które chyżo hasając po pastwisku oczekują pokarmu, a część żeńska – wydojenia. Tym drugim zajął się szanowny senior, Pan Jan. Podpiął aparaturę i rozpoczął dój. Po pół godziny przyjechał Tadek z przyczepą samozbierającą wypełnioną świeżą trawą po brzegi. Jeden byk nie mógł się doczekać i zerwał się z łańcucha. Młody Tadek wystraszył się szarży byka, natomiast Pan Jan wziął rurkę grubościenną i walnął byka przez łeb trzy razy, po czym uwiązał go z powrotem na miejsce.

Kolejny dzień, ahhh co to było. Tuż po porannych obowiązkach nasz główny bohater pojechał crystalem do Marka po prasę Famarol, gdyż w sipmie uległ awarii aparat wiążący, a jak wiadomo części zamiennych nie ma. Radziecką tawotnicą uzupełnił kalamitki i ruszył w pole wraz z młodzieżową ekipą. Akcja rozpoczęła się o godzinie 9. Pierwsze, drugie, trzecie pole. Już dziesięć przyczep słomy zostało złożonych pod dachem stodoły. Atmosfera była bardzo przyjemna; za siedzeniem kierowcy modrego zetorka była pełna skrzynia orenżad, które były do dyspozycji całej drużyny. Dla starszych – wino Snajper 80volt. Ekipa zbierająca wjechała na ostatnie pole o godzinie 18. Niby nic, jeszcze to pole i koniec. A jednak. Zmęczenie i wypity snajper dał się we znaki. Po dojechaniu na koniec pola Tadek za późno zareagował i nie zdążył wykręcić … wpadł do rowu, pomocnicy w porę zeskoczyli z przyczepy. Uszkodzeniu uległa prasa, przód i kabina od Zetorka. Tadka będzie czekało rozebranie silnika i dokładne wymycie. Do czasu uleczenia zetora, Tadek musi się posiłkować wysłużonym ursusem c 360 Marka, który zazwyczaj zestawiony był z tylnym ładowaczem.

Fotek nie ma, ale w kolejnej opowieści będą ;) Jeszcze raz dziękuję wszystkim za szeroki odzew, który mnie motywuje do dalszej pracy :)
Ostatnio zmieniony przez derpy24 2020-02-11, 10:06, w całości zmieniany 1 raz  
Profil PW Email
Michu77  Wysłany: 2020-02-10, 22:45 

Kierownik





Informacje
Imię: Brajanek
Posty: 894
Pomógł: 23 razy
Wiek: 20
Dołączył: 05 Wrz 2015
Skąd: Chymża
GG: 55227600


no czekamy na jakieś foteczki :)



Profil PW WWW
derpy24  Wysłany: 2020-02-11, 10:05 






Posty: 22
Dołączył: 04 Lut 2020


Teraz wazne pytanie; chcecie historyjki z fotkami, czy same fotki? ;)



Profil PW Email

Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
fs-polska.xaa.pl - polskie centrum fs fs-polska.xaa.pl - polskie centrum fs